Jak Polacy urządzają swoje domy?

Zamiast gonić wnętrzarskie trendy, wolimy urządzać zupełnie po swojemu: funkcjonalnie, wygodnie i przytulnie. Do polskich domów w swoim nowym raporcie zajrzał VOX.

8 na 10 Polaków deklaruje silną więź ze swoim domem. Choć nasze domy stają się ważną częścią naszego życia przede wszystkim ze względu na to, że dzielimy je z najbliższymi osobami, nie bez znaczenia jest również aranżacja wnętrz. Z nowego raportu VOX „Jakie są domy Polaków” wynika bowiem, że w naszych czterech kątach uwielbiamy cały czas coś zmieniać – i to zupełnie po swojemu.

Dziś większość z nas uważa swoje domy nie tylko za komfortowe i funkcjonalne, ale również ładne. 65% Polaków twierdzi, że ich miejsce zamieszkania jest urządzone w ich własnym stylu. To dlatego, że z reguły nasze wnętrza od podstaw tworzymy sami lub z pomocą bliskich. Tylko 7% badanych korzystało z usług architekta wnętrz.  

– Dziś Polacy mają więcej odwagi, a jak wynika z badań, również satysfakcji, stając się autorami swoich wnętrz. Rynek meblowy oferuje produkty, które za pomocą prostych narzędzi użytkownik może samodzielnie skonfigurować i z zaproponowanych przez projektanta elementów stworzyć swój własny zestaw – komentuje wyniki badania Katarzyna Bryze, szefowa Działu Rozwoju Mebli VOX.

Z raportu wyraźnie wynika, że nie lubimy, gdy nasze domy stoją w miejscu. 6 na 10 badanych przyznaje, że w swoich wnętrzach wciąż chciałoby coś zmienić. Jedynie co piąty twierdzi, że już teraz są dokładnie takie, jak chce. O jakich zmianach myślimy najczęściej? Przede wszystkim o kupnie nowych mebli, zmianie układu pomieszczeń lub przemalowaniu ścian. 

Co ciekawe, Polacy potrafią cieszyć się nawet z drobnych zmian w swojej najbliższej przestrzeni. Ekscytuje nas zakup nowych roślin czy wieszanie świątecznych dekoracji. Z kolei bardziej znaczące modyfikacje wywołują w nas stres. 47% badanych przyznaje, że odczuwa go na myśl o generalnym remoncie domu lub mieszkania. 

– Zmiany wynikają nie tylko z naszych praktycznych potrzeb czy normalnego zużycia domu – mówi cytowany w raporcie VOX Kuba Piwowar, socjolog z SWPS. – Częściej tylko je markujemy, odświeżając dodatki, zmieniając układ pomieszczeń, wprowadzając do miru domowego świeże powietrze. Ta potrzeba jest funkcją zmian, jakie wydarzają się w naszym życiu. Wynika też z chęci dostosowania otaczającej nas rzeczywistości do nas samych. W tym sensie to bardzo naturalny proces – dodaje. 

Jesteśmy dość wygodnickim narodem: lubimy sprawiać, że nasze domy stają się bardziej przytulne, a za swoje ulubione pomieszczenia uważamy przede wszystkim salon i sypialnię. W komfortowych wnętrzach chętnie przyjmujemy gości – ponad połowa z nas robi to przynajmniej raz w miesiącu, a co szósta osoba otwiera drzwi dla rodziny lub znajomych nawet kilka razy w tygodniu. W ten sposób wnętrza naszych domów stają się opowieścią o nas samych, którą dzielimy się z bliskimi. 

Rzeczy (obecne i nieobecne w naszym domu) wykorzystujemy do ujawniania własnego ja, a miejsce, które zajmujemy, odzwierciedla naszą tożsamość i pozwala poznać gospodarza nim powie on pierwsze słowo – mówi dr Anita Basińska, socjolożka se School of Form.

Facebook Comments