Sprzedawali książeczki sanepidowskie po 100 złotych

Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o podrabianie dokumentów i używanie ich, jako autentyczne. 42-latek wraz ze swoim 23-letnim kolegą oferowali do sprzedaży książeczki sanepidowskie z podrobionym wpisem lekarza medycyny pracy oraz orzeczeniem lekarskim dopuszczającym do pracy w kontakcie z żywnością. Wpadł podczas jednej z transakcji, bo na spotkanie zamiast klienta przyszli policjanci.

5 lat pozbawienia wolności grozi dwóm mężczyznom zatrzymanym wczoraj na gorącym uczynku przestępstwa przez śródmiejskich policjantów. Jeden z klientów, który odpowiedział na ogłoszenie w internecie miał przyjść pod Kolumnę Zygmunta, aby kupić książeczki sanepidowskie  z podrobionym wpisem lekarza medycyny pracy oraz orzeczeniem lekarskim dopuszczającym do pracy w kontakcie z żywnością.

Zamiast niego w umówionym miejscu pojawili się policjanci „po cywilnemu” z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą i korupcją. Mężczyźni wyjęli z kieszeni spodni zamówione na portalu dokumenty, żądając za nie po 100 złotych za sztukę. Zamiast pieniędzy zobaczyli jednak policyjne odznaki i zatrzaskujące się na swoich nadgarstkach kajdanki.

Oferowane dokumenty „ważne były” na 3 lata. W wolne miejsca wystarczyło tylko wpisać swoje dane.

Jak ustalili policjanci, mężczyźni zostali zaczepieni przez nieznaną sobie osobę przed jednym ze sklepów. Za dostarczenie dokumentów kupującemu mieli dostać po 50 złotych. Policjanci będą sprawdzać, w jaki dokładnie sposób zatrzymani weszli w posiadanie dokumentów i od kogo je otrzymali.

Mężczyźni usłyszeli już zarzuty z artykułu 270 paragraf 1 kodeksu karnego, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

źródło: policja.pl



Facebook Comments

Dodaj komentarz