Miała podrobiony dowód i fałszywe zaświadczenie

Wilanowscy kryminalni zatrzymali 33-latkę, która podawała się za dyrektor kreatywną jednej z warszawskich spółek na Śródmieściu. Jej zarobki miały sięgać 13.000 zł brutto. Na tej podstawie chciała wyłudzić 20.000 zł. Pracownik banku weryfikujący dane bardzo szybko zorientował się, że dokumenty są fałszywe. Kilka minut później Anna K. podająca się za Katarzynę W. była w rękach policjantów. 

Kiedy kryminalni dowiedzieli się, że Anna K. chciała wyłudzić 20.000 zł kredytu z banku, posługując się podrobionym dowodem osobistym, ustalili, że fałszywy dokument tożsamości oraz nieprawdziwe zaświadczenie o zatrudnieniu otrzymała od dwóch mężczyzn w wieku około 30 lat, którzy poruszali się białą toyotą. Jeden z nich był ubrany w pomarańczową kurtkę. Mężczyźni mieli jej zlecić wzięcie pożyczki w wyznaczonym banku i wyposażyli ją w niezbędne dokumenty. W mieszkaniu zatrzymanej kobiety policjanci znaleźli wydruk dowodu osobistego na nazwisko Katarzyna W. oraz zdjęcia podejrzanej wykorzystywane do podrobienia dokumentu.

Dysponując bardzo lakonicznymi informacjami na temat zleceniodawców oraz pojazdu policjanci operacyjnie ustalili, że za sprawą stoi 35-letni Przemysław P. oraz o 4 lata młodszy Rafał K.

Kryminalni pojechali w okolice miejsca zamieszkania młodszego z podejrzanych. W trakcie czynności zauważyli mężczyznę, a po 10 minutach drugiego. Obaj spotkali się na parkingu koło białej toyoty auris. Następnie wsiedli do auta i odjechali. Funkcjonariusze poprosili o wsparcie drugą załogę z Komisariatu Policji z Wilanowa i wspólnie na ul. Wawelskiej zatrzymali pojazd do kontroli.

Razem z zatrzymanymi odwiedzili ich mieszkania. W trakcie przeszukania przeprowadzonego u Przemysława P. funkcjonariusze znaleźli pomarańczową kurtkę, kilkaset złotych gotówki i zapiski dotyczące m.in. banku, w którym doszło do wyłudzenia. W mieszkaniu Rafała K. znaleziono również zapiski, gotówkę oraz inne rzeczy wskazujące na ich udział w przestępstwie. Ujawnione rzeczy zostały zabezpieczone. Mężczyźni natomiast podzielili los 33-latki. Wszyscy trafili do policyjnych cel. Teraz całą trójkę czekają zarzuty, za które mogą zostać skazani nawet na 5 lat więzienia. Policjanci będą wnioskowali o ich tymczasowe aresztowanie.

źródło: policja.pl




Facebook Comments

Dodaj komentarz