Zgłosił podłożenie bomby w restauracji z której został zwolniony

Dosłownie kilka godzin po tym, jak operator numeru alarmowego odebrał zgłoszenie o podłożeniu bomby w jednej z wawerskich restauracji, policjanci z komisariatu przy ulicy Mrówczej zatrzymali podejrzewanego o wywołanie tego alarmu. 33-letni Karol K., jak wskazują materiały, najprawdopodobniej w taki sposób chciał zemścić się za zwolnienie z pracy. W prokuraturze usłyszał zarzut z art. 224 A Kodeksu Karnego, odpowie również za groźby karalne. Sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowy miesięczny areszt.

Na numer alarmowy zatelefonował mężczyzna, który zagroził wybuchem bomby w jednej z restauracji na terenie Wawra.

Czynności na miejscu natychmiast podjęli policjanci wspólnie z innymi służbami. Wszystkie osoby znajdujące się w lokalu zostały ewakuowane. Wykonano niezbędne sprawdzenia, okazało się, że był to fałszywy alarm.

Funkcjonariusze z komisariatu przy ulicy Mrówczej przyjęli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, przeprowadzili dokładne rozpoznanie przesłuchali pracowników, dokonali ustaleń i na tej podstawie wytypowali prawdopodobnego sprawcę. Przy wykorzystaniu dostępnych form pracy operacyjnej dotarli do miejsca, gdzie znajdował się mężczyzna. I tak, dosłownie kilka godzin po alarmowym telefonie, 33-letni Karol K.był już zatrzymany.

Jak wskazują materiały sprawy groźba wybuchu bomby miała być najprawdopodobniej aktem zemsty za zwolnienie z pracy w restauracji. W trakcie gromadzenia materiału dowodowego śledczy z komisariatu w Wawrze ustalili również, że kilka dni wcześniej zatrzymany najprawdopodobniej dopuścił się też gróźb karalnych wobec swoich kierowników z pracy.

Policjanci doprowadzili zatrzymanego do prokuratury. Tam usłyszał zarzuty, z art. 224A Kodeksu Karnego za co grozi do 8 lat pozbawienia wolności oraz za groźby karalne. W sądzie podjęto decyzje o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania na miesiąc.

źródło: policja.pl




Facebook Comments

Dodaj komentarz